Kto zyskuje na analizie sieci społecznościowych: etyka badań

- autor: tsissput

Sieci społecznościowe mogą stać się ofiarą swojego sukcesu. Mapowanie tych sieci na imiona, nazwiska, daty, miejsca stało się bardzo popularne – główną dziedziną badań. Barry Wellman donosi, że magazyn Business 2.0 w 2003 roku uznał aplikacje do sieci społecznościowych jako technologię roku.  W tym samym roku The New York Times uznał sieci społecznościowe za najlepszą idee 2003 roku. Natomiast PC Magazine przedstawiło 5 stron, dzięki którym można zawierać nowe znajomości.

Użytkownicy zapraszając znajomych do swojego grona, tworzą sieć swoich znajomych. Co ciekawe tą sieć można wycenić. Analiza takich sieci może dostarczyć wiele cennych informacji. Fassihi twierdzi, iż Saddam Hussein został wyśledzony tylko i wyłącznie poprzez mapowanie sieci społecznościowych. Ważne instytucje tworzą mapy powiązań osób, którzy posiadają kluczowe informację. Istnieją również mapy, które informują kto pracuję z kim w dziedzinie biotechnologii. W epidemiologii używa się map do śledzenia osób zarażonych, a ostatnio metodę tą z sukcesem zastosowano w odniesieniu do wirusa HIV.

Problemy etyczne mogą być proste lub złożone. W standardowych badaniach zachowana jest poufność oraz anonimowość badanych. W przeprowadzanych badaniach na wielką skalę nietrudno jest o utrzymanie anonimowości. Jednakże, gdy badanie zostanie przeprowadzone na mniejsze liczbie podmiotów, trudno będzie zapewnić anonimowość. Czytający pomimo braku nazwy, domyśli się o jaki podmiot chodzi. Czasem, by przeprowadzić poprawną analizę uzyskanych danych, należy znać nazwę, dane podmiotu. By zapewnić anonimowość w publikacjach, często oryginalne dane, zastępuję się wymyślonymi.

Pentland, w 2004 roku, w swoim artykule „Technology Review” poszedł o krok dalej w analizie danych uzyskanych z sieci społocznościowej przedsiębiorstwa. Autor starał się odpowiedzieć na pytanie „Kto właściwie jest ekspertem w Twojej firmie?”, „Kto wywiera największy wpływ na podejmowanie decyzji”. Ponad 80% komunikacji między ludzkiej przebiega podczas rozmowy. Reszta 20% to poprzez email, strony WWW, które mogą dać niezły start analizie danych. Jednakże, aby rzeczywiście odpowiedzieć na wyżej wymienione pytania, należy analizować słowa wymawiane przez pracowników w czasie rzeczywistym. Warto napomnieć, iż taki system jest już używany w praktyce.

Analiza sieci społecznościowych uwidacznia to co gołym okiem nie widać. W przypadku analizowania danych publicznych wystarczy sięgnąć do innych zasobów i tak stworzoną bazę danych należy przeanalizować oraz stworzyć grafy by uwidocznić to co było niewidoczne gołym okiem. Nasuwa się więc pytanie, skoro dane były publiczne czy taka analiza danych jest etyczna?

Badania na elitach

W badaniu “The American Intellectual Elite” Kadushin opublikował posortowaną w pewien sposób listę osób, które wywarły największy wpływ na respondentów. Zakres badań był bardzo szeroki, uwzględniał wiele różnych tematów. Lista składała się z 4 grup:

  • top 10,
  • the next 10,
  • ranks 21-25,
  • 26 though 27.

Osoby należące do tych grup zostały posortowane alfabetycznie według nazwisk. Wielu dziennikarzy uznało nijakiego Dan Bella za najwybitniejszego intelektualistę bo był pierwszy na liście. Czytelnicy tejże książki oraz recenzenci zwracali bardziej uwagę na listę, niż na zawartość książki. Takie podejście było wielkim błędem co sam autor przyznaję i jak przyrzekł, nigdy więcej już takiego błędu nie popełni. Lepszym rozwiązaniem, jest np. stworzenie listy socjometrycznej, w której będą zaprezentowane tylko i wyłącznie wartości atrybutów, które odzwierciedlają wyniki przeprowadzanego badania, niż prezentowanie samych nazwisk. Takie podejście jest dobre zarówno z etycznego punktu widzenia jak i z intelektualnego, gdyż zmusi czytelnika do myślenia.

Badanie organizacji

Badanie przedsiębiorstw może być trudne z etycznego punktu widzenia, gdyż zazwyczaj stawką jest czyjaś praca. Mniej problematyczne są badania przeznaczone wyłącznie do celów naukowych. Jednakże badanie stricte naukowe jest bardzo rzadko spotykane. Zazwyczaj firma godząc się na przeprowadzenie takich badań, żąda raporty, które mogą pomóc w rozumienie problemu oraz odpowiednio na kierunkować w celu rozwiązania problemu. Osoba, która przeprowadza takie badania ma wiele różnych obostrzeń i wymagań narzuconych przez firmę. Jednakże autor kilka rzeczy uważa za takie, które nie podlegają negocjacją, a są to:

  • dane są zawsze pod jego kontrolą
  • dane muszą być zebrane według jego wytycznych
  • dane muszą być przechowywane na jego komputerze
  • każda informacja jest etykietowana nazwiskiem badanego

Dane, które zbiera się podczas badania nie są własnością firmy. Co więcej zostanie zachowana anonimowość. Nazwiska nigdy nie będą żadną częścią grafu oraz nigdy nie zostaną przedstawione kadrze zarządzającej. Z zakończonego badania, przedstawia się uogólnione cechy oraz sugerowane kierunki rozwoju. Oczywiście niektóre organizację, takie jak wojsko, instytucję rządowe, nie przystaną na wyżej omówione rozwiązanie. Alba i Guttman poradzili sobie z tym problemem.

Kto zyskuje?

W artykule starano rozstrzygnąć kto zyskuje na socjometrycznych badaniach. Autor artykuły twierdzi, że podczas przeprowadzanych badań trzeba wziąć sobie do serca sentencję: „Po pierwsze nie szkodzić”. Jednakże trudno jednoznacznie określić co oznacza nie szkodzić. Zdecydowanie łatwiej określić kto zyska na przeprowadzanych badaniach. Jeśli korzyści są znaczne to na ogół wyrządzone szkody w procesie ostrożnego przetwarzania danych oraz analizie danych są na tyle małe, że można ich nie brać pod uwagę. Co można zrozumieć pod pojęciem korzyść? Termin ten jest dosyć podchwytliwy. Labianca i Johnson próbowali przekonać badanych, że to co oni robią przyniesie korzyść dla całej ludzkości. Takie podejście głównie towarzyszy podczas badań naukowych, a w szczególności w badaniach na tle medycznym. Wtedy, nawet jeśli pojedynczy badany nic na tym nie zyska, być może przyczyni się do ocalenia życia innych ludzi. Bardzo dobrze widać to w dziedzinie epidemiologii. Jednakże prawda jest taka, że wszystkie te badania, zarówno te naukowe, jak i na tle medyczny przynoszą korzyści tylko w badaniach akademickich. W związku z czym, na badaniu, zyska tylko naukowiec, gdyż: wzrośnie jego ego, prestiż, indeks cytowań oraz być może zwiększy mu się wynagrodzenie. Ci którzy nauczają, mogą zyskać przykłady z życia wzięte, co będzie dla nich dodatkowym atutem. Pomimo, takich mocnych stwierdzeń, autor nie twierdzi, że należy zmienić podejście w badaniach. Chce tylko, aby jasno określić kto będzie beneficjentem przeprowadzanych badań, a głównymi beneficjentami będą studenci, doktoranci, naukowcy, czyli my.

Korzyści mogą też czerpać określone grupy. Na przykład w organizacjach, przedsiębiorstwach dobrze ukierunkowane badanie, pozwoli na usprawnienie pracy oraz na poprawę jakości obsługi klienta. Pozostaję jeszcze kwestia etyki. Jeśli na analizie wyników badań zyskają na tym wszyscy pracownicy, gdyż na przykład poziom płac wzrośnie, to wszystko jest w porządku. Natomiast jeśli zyskać ma tylko kadra kierownicza, osoba przeprowadzająca badanie, powinna wziąć pod uwagę czy to co robi jest etyczne. Analiza sieci w dziedzinach kryminalistyki, terroryzmu w założeniu przynosi korzyść dla społeczeństwa, kraju – kwestie bezpieczeństwa.

Sprawa etyki nie jest łatwa do rozstrzygnięcia. Zazwyczaj w każdym badaniu są dwie strony medalu. Ta dobra i ta zła. Nie ma złotego środka, także to osoba przeprowadzająca badanie musi stwierdzić, czy postawione zadanie będzie etyczne czy nie.

 

 Literatura

Charles Kadushin  „Who benefits from network analysis: ethics of social network research”, 2005r (http://www.citeulike.org/user/majik8/article/3036497)

 

Jacek Szcześniak (103844)

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: