Portal społecznościowy jako źródło dowodów w sprawie.

- autor: tsissput

Niejednokrotnie słyszymy o przypadkach w których treści zawarte na portalach społecznościowych są traktowane jako dowód w sprawie. To prawda. Coraz częściej zdjęcia i posty są wykorzystywane w celu udowodnienia zdrady, kradzieży czy nawet zabójstwa. Mogą być dowodem pośrednim lub bezpośrednim. Przykładem dowodu bezpośredniego jest zdjęcie na którym widać zdradę żonatego mężczyzny. Przykładem dowodu bezpośredniego jest podparcie swojego alibi o obecności w domu w danym dniu udokumentowanymi postami na Facebooku.

Dowód na dokonanie wpisu.

Ważnym aspektem przy dokumentowaniu dowodu jest nr IP. W przypadkach gdy adres IP jest na stałe lub na dłuższy okres czasu przypisany do konkretnego urządzenia, które przypisane jest z kolei konkretnemu użytkownikowi, należy uznać, że stanowi on daną osobową. W praktyce możemy się spotkać jednak z sytuacjami, gdy jednoznaczne przypisanie adresu IP do konkretnej, zidentyfikowanej osoby nie jest praktycznie możliwe. Sytuacja taka może wystąpić np. w kawiarenkach internetowych, gdzie komputery udostępniane są klientom bez odnotowywania ich danych identyfikacyjnych. Są to jednak sytuacje wyjątkowe. W wielu przypadkach, nawet przy korzystaniu z komputera w kawiarence internetowej, wykorzystując dane zarejestrowane przez system nadzoru wizyjnego w zestawieniu z innymi danymi (np. dotyczących płatności przy użyciu karty kredytowej), możliwe jest zidentyfikowanie osoby korzystającej w danym czasie z danego komputera.

Szokująca statystyka.

Według badania przeprowadzonego przez Amerykańską Akademię Prawników Rodzinnych Facebook jest  uzasadnieniem w 1 na 5 rozwodów w USA. Szokująca liczba? Podobna sytuacja ma miejsce w Polsce. Portale społecznościowe umożliwiają w prostu sposób znalezienie partnera z przeszłości bądź flirt z koleżanką z pracy. Jest to po prostu kolejne ułatwienie dla osób które nieuczciwie zachowują się wobec swojego partnera. Często jednak obraca się to na ich niekorzyść. Czasem wystarczy do tego zdjęcie z imprezy integracyjnej lub służbowego wyjazdu. Nie należy jednak obwiniać portali społecznościowych. Prawdziwa przyczyna rozwodów tkwi w nieudanym związku.

Jak powiedział rzecznik Facebooka:

Nie powinno się winić Facebooka za niszczenie związków. – Równie dobrze można by obwiniać telefony komórkowe lub pocztę e-mail. Przebywanie na Facebooku nie zmusza do niczego.

Wykorzystywanie wpisów przez firmy prywatne

Jednym z dość kontrowersyjnych przypadków ostatnich lat jest wykorzystanie zdjęć wstawionych na portalu społecznościowym jako podstawy do utraty świadczenia. 29-letnia mieszkanka Quebecu straciła świadczenie finansowe wypłacane jej z powodu depresji. Firma ubezpieczeniowa wpadła na trop „radosnych zdjęć”, które kobieta opublikowała w Facebooku. Na podstawie zdjęć firma wstrzymała wpływ świadczeń na konto kobiety. Nathalie Blanchard skierowała już sprawę do sądu. Domaga się 275 tys. dol. odszkodowania. Adwokat Kanadyjki, Thomas Lavin, tłumaczy, że lekarz zalecił kobiecie krótkie wakacje dla oczyszczenia umysłu i jakieś zabawy integracyjne z przyjaciółmi. Przypadek Nathalie Blanchard nie jest jedynym tego typu przypadkiem, jednak jest bardzo znany i nagłośniony przez media.

Monitorowanie studentów

Ciekawa sytuacja zainstniała  na Fisher College. Studenci na tym koledżu stwierdzili, że Facebook jest wspaniałym miejscem gdzie mogą się liczyć z wolnością słowa i wyrażać swoje opinie. Niestety nieco się przeliczyli. Pewien sierżant nieustannie nękał studentów. Student o imieniu Vachon razem ze studentem Walkerem w odwecie założył na FB „Students against (name of sergeant)” . Władze uczelni nie podzielały poczucia humoru studentów i wydalili osoby odpowiedzialne za utworzenie tej grupy na Facebooku. Wydalenie Walkera z Fishera nasuwało pytania o legalność administratorów college’u dyscyplinujących studentów na podstawie informacji zawartych na portalach społecznościowych. Walker stwierdził, że nawet nie wie, że administratorzy college’u mogą logować się na Facebooku. John Palfrey, wykładowca i dyrektor wykonawczy Berkman Centrum dla Internetu i Społeczeństwa w Harvardzie na wydziale prawa, stwierdził natomiast, że nie ma żadnego powodu sądzić, że administratorzy Fishcera w przypadku Walkiera i Vachona postąpili nielegalnie.

Ponadto Palfrey stwierdził:

You’re writing a public diary. The presumption is that anybody can see it. It’s not that hard to get into the Facebook, no matter who you are.

Skrajne przypadki

Inny kontrowersyjny przypadek miał miejsce w Palestynie. Walid Husayin, pod fałszywym nazwiskiem, założył konto na Facebooku. Następnie utworzył kilka grup dyskusyjnych krytykujących islam. Jedna z nich nawoływała do palenia marihuany podczas czytania Koranu. W odpowiedzi na nie powstały antygrupy, gdzie oburzeni muzułmanie nawoływali do zwalczania działalności „heretyka”. Kiedy jednak 26-latek ogłosił się Bogiem sprawa trafiła do służb specjalnych. Jedyną osobą która cokolwiek wiedziała na temat poglądów Walida była jego matka. Przerażona matka po znalezieniu tekstów syna na dysku komputera postanowiła odciąć mu dostęp do Internetu. Niepokorny Walid musiał odwiedzać kafejkę internetową spędzając w niej niejednokrotnie więcej niż 7 godzin. Karą jaka grozi Walidowi Husayinowi jest dożywocie bądź kara śmierci a postawionym mu zarzutem jest „obraza boskiej esencji”. Sprawa celowo nie jest nagłaśniania przez Palestyńskie media.

Śledzenie wpisów przez służby państwowe

Wydział policji w Nowym Yorku rozpoczął aktywne monitorowanie portali społecznościowych w poszukiwaniu zachowań przestępczych w takich serwisach jak Facebook, Świergotaniu, i MySpace, zgodnie z Nowym Jorkiem Daily News. Ogólnie monitorowanie portali społecznościowych możemy odnieść do 3 rodzajów monitorowania. Pierwszy rodzaj monitoringu polega na wykrywaniu postów o treści kontrowersyjnej, niezgodnej z prawem lub mogącej być podstawą do zagrożenia bezpieczeństwa państwa (działania terrorystyczne). Drugi rodzaj polega na wykrywaniu nielegalnych wydarzeń takich jak flash moby, amatorskie wyścigi czy nielegalne walki. Trzeci rodzaj polega na wyszukiwaniu powiązań między szczególnymi użytkownikami i głebszych analizach w celu znalezienia przestępcy itp. O ile NYPD wykorzystuje jedynie drugi rodzaj monitoringu, możemy mieć praktycznie pewność, że FBI, CIA itp. wykorzystują portale społecznościowe, często głęboko analizując relacje łączące użytkowników oraz ich wpisy.

Przykazania członka portali społecznościowych

Jako użytkownik portali społecznościowych powinniśmy pamiętać o pewnych zasadach, których bezpiecznie jest przestrzegać:

a)      Trzeba założyć, że wszystko co publikujemy online jest dostępne publicznie i każdy może to znaleźć. Rzeczywiście, publikowanie informacji i zdobywanie czytelników jest celem bloga, albo innego serwisu internetowego. Jeśli chcesz utrzymywać coś w tajemnicy , trzymaj to off-line.

b)      Nie powinno się mieć przekonania, że sieć społecznościowa jest czymś prywatnym. Nawet jeśli ograniczasz swoje posty do niewielkiej liczby wpisów na Facebooku (bądź innego portalu społecznościowego) widocznych przez niewielką liczbę osób, nigdy nie wiadomo kto przeczyta to co piszesz.

  c)     Jeśli jesteś prawnikiem, możesz użyć sieci społecznościowe do wygrania Twojej  sprawy 😉

Podsumowując, portale społecznościowe mogą być groźnym narzędziem w rękach prawników. Nigdy nie możemy mieć pewności, że informacje które chcemy przekazać tylko danej grupie odbiorców nie dostaną się w niepowołane ręce. Pamiętajmy, korzystanie z portalu społecznościowego jest wygodne, ale pozostawia po sobie ślad i nie jest tak samo bezpieczne jak rozmowa „na żywo”

Źródła :

  1. http://www.polskatimes.pl/polecamy/360467,facebook-stal-sie-koronnym-dowodem-w-rozwodach,id,t.html
  2. http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,8778562,Facebook_uzasadnieniem_w_1_na_5_rozwodow_w_USA.html
  3. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,8655274,Palestynczyk_aresztowany_za_krytykowanie_Boga_na_Facebooku.html
  4. http://vbeta.pl/2009/11/23/prywatnosc-radosne-zdjecia-w-facebooku-dowodem-dla-firmy-ubezpieczeniowej
  5. http://techland.time.com/2011/08/11/nypd-to-scour-facebook-and-twitter-for-evidence-of-crimes/
  6. http://lawyerkm.com/2011/04/19/blogs-and-facebook-posts-as-evidence-in-lawsuits/
  7. http://www.mynewjerseydefenselawyer.com/text-messages-facebook-photos-and-tweets-as-criminal-evidence/
  8. http://www.giodo.gov.pl/319/id_art/2258/j/pl/
  9. http://en.wikipedia.org/wiki/Use_of_social_network_websites_in_investigations
  10. http://www.browndailyherald.com/2.12231/the-facebook-not-just-for-students-1.1679665#.TuABo4RVyWk 

84907

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: